W czwartek przez dwie godziny strajkować będą kolejarze w Bydgoszczy i Katowicach. W związku z akcją protestacyjną może dojść do kilkugodzinnych opóźnień w kursowaniu pociągów na trasach przebiegających przez te miasta.
Informacji na temat obsługi pasażerów, na węzłach dotkniętych protestem, udzielają przewoźnicy Grupy PKP – PKP Intercity oraz PKP Przewozy Regionalne. Wszyscy podróżni, którzy z powodu opóźnień będą zmuszeni dłużej czekać na dworcach głównych w Bydgoszczy i Katowicach, będą mogli bezpłatnie napić się kawy czy herbaty - zapewnia PKP.
W czwartek przeciwko reformie emerytalnej zamierzają protestować kolejarze, którzy na dwie godziny zatrzymają pociągi w dwóch węzłach kolejowych - północnym i południowym. Kolejarze z Katowic rozpoczną strajk o godz. 10, a ich koledzy z Bydgoszczy w południe.
Zarząd PKP podkreśla, że strajk nie ma żadnego uzasadnienia i jest niezgodny z prawem.
We wcześniejszym oświadczeniu zarząd PKP podkreślił, że pracodawcy nie są stroną w sporze dotyczącym uprawnień emerytalnych, a zapowiadana akcja protestacyjno-strajkowa "nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia przewidzianego w Ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i w związku z tym będzie niezgodna z prawem".
dodany 2008-11-06 08:01 przez aneta
źródło: tvn24.pl
Komentarze:
| alicja | Za mało zarabiają? Ja zarabiam 1000 zł, i szefa nie interesuje jak dojadę do pracy podczas strajku, odliczy mi więc od pensji bo zarabiam na godzinę | |
| 2008-11-13 11:02 | ||
